czwartek, 5 maja 2016

"Kim jesteś Sky?" Joss Sterling

Kiedy wrażliwa Sky ujrzała po raz pierwszy Zeda, nie potrafiła o nim zapomnieć. Niedostępny Zed porozumiewał się z nią bez słów oraz czytał jej 
w myślach. Dziewczyna odkrywa, że Zed posiada zdolność przenikania do jej umysłu. Oniemiała Sky czuje się zagrożona i bezsilna. Czy znalezienie drugiej tak podobnej do siebie osoby może być 
aż tak niebezpieczne?



(opis zaczerpnięty ze strony: EMPIKA)






 



Romansidło. Tak, to zdecydowanie słowo definiujące tą książkę. Spotykamy w niej delikatny wątek nadnaturalny i kryminalny, jednak to romans jest najważniejszą częścią fabuły.


Zed i Sky są typową parą wyjętą z amerykańskiego serialu, wiecie cicha myszka i niegrzeczny chłopiec, a później wielkie love story. Jednak dzięki temu, że Joss Stirling dodała wątek partnerstwa (czy tyko my kochamy braterstwo dusz?) książka nie staje się typowym mdłym romansem z kilogramami lukru po którym cukrzyca jest gwarantowana. 





Historia Zeda i Sky jest wstępem do całej sagi o braciach Benedictach, gdzie każdy z nich będzie próbował znaleźć swoją drugą połówkę. Naszym zdaniem jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, gdyż czytając serie poznajemy każdego z braci osobno. Historie nie są połączone ze sobą fabularnie, wspólni są tylko bohaterowie, więc niekoniecznie trzeba czytać je we właściwej kolejności (chociaż oczywiście zalecamy czytanie chronologicznie). 

Każdy z bohaterów jest oryginalny na swój własny sposób (pomimo tych zaciągów z młodzieżowych seriali) chociaż nie mówimy, że nie spotkacie podobnych postaci w innych książkach, jak wiele oryginalnych charakterów można stworzyć? Nawet mistrzowie pióra tworzą przewidywalne postacie.
 

 

Okładka nie mówi nam nic o fabule książki, chociaż trzeba przyznać, 
że jest śliczna, więc możemy jej odpuścić to nie dociągnięcie. W innych krajach różni się jedynie kolorami, także nie mamy się nad czym rozpisywać. Jedyne do czego mogłybyśmy się przyczepić to brak jakiegokolwiek opisu fabuły na tylnej stronie okładki. Chociaż w takiej sytuacji może przyciągnąć uwagę lekką tajemnicą. 

 
Książka w sumie jest ciekawa. Nie dałybyśmy jej Nobla, ale w zupełności zasługuje na miano bestsellera. Widać, że autorka miała pomysł i nie ciągnęła nic na siłę. Mamy nadzieję, że tak  pozostanie także w dalszych jej książkach.  Słowem zakończenia jeżeli macie ochotę przeczytać w miarę ciekawy i niepowtarzalny romans, polecamy.  
 

2 komentarze:

  1. Recenzja jest nawet fajnie napisana, tylko troszkę za mały druk. Trudno czytać ;c Mimo, że nie biorę się do romansów, tą książkę może kiedyś przeczytam. :)
    Pozdrawiam, Martyna.
    Zapraszam: http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety bloger się trochę buntuje.... A książka naprawdę jest ciekawa.
      Pozdrawiam

      Usuń