Sabat Czarownic

A oto i my:



Jest na dwie jeżeli jeszcze sobie tego nie uświadomiliście (nie liczymy naszych podwójnych osobowości, ani innych głosów z naszych głów). Obie próbujemy przetrwać w dżungli zwanej szkołą na kierunku technik cyfrowych procesów graficznych. Stąd nasze czepianie się okładek i innych grafik, więc proszę nie bijcie nas za to. Do naszej paczki należy także tajemniczy kolega, którego na użytek tego bloga nazwiemy Jabba (tylko, że różowy). 



Taki o to Jabba xd





Jest od nas większy, ale mamy przewagę. My "umiemy" piec ciastka. On jest od sprzątania tych, które nie wyjdą. Dlatego właśnie jest większy wzdłuż i wszerz.  To wcale nie miał być hejt, my po prostu go kochaaaaaaamy  (jak pupilka domowego). 
Nasze imprezy są tak grube, że robimy na nie jedzenie, a potem same je zjadamy. Robimy dodatkowe prace domowe i chadzamy do teatru, opcjonalnie do monopolowego po alkohol (do ciasta). 
To by było na tyle. Dziękujemy za uwagę i jeśli chcecie wiedzieć o nas więcej (pewnie nie, ale kto wie jakie macie hobby) piszcie w komentarzach. Odpowiemy na wszyyyyyyyyystkie pytania (spanie nie zajmuje nam całego dnia, więc... akurat nie mamy nic lepszego do roboty).  


Tyle się nagadałyśmy o ciastkach, że trzeba dać zdjęcie swojego wypieku, a co!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz