Laurel
nie jest typową nastolatką. Ale niezwykła historia dzieciństwa i
oryginalne nawyki żywieniowe to nic w porównaniu z tym, co zacznie się
dziać w jej życiu, kiedy na jej plecach pojawi się mały punkcik.
Magiczny świat, znany tylko z legend i baśni, splecie się ze światem
ludzkim, w którym żyje Laurel. Dziewczyna doświadczy uczuć, jakich dotąd
nie znała, przeżyje przygody, o których nawet nie śniła i dowie się
rzeczy, które przyprawią ją o zawrót głowy. Co wybierze Laurel? Świat
wróżek z magicznym chłopakiem o szmaragdowych oczach czy ludzki,
poukładany świat i zawsze pomocnego Dawida?
(opis zaczerpnięty ze strony: EMPIKA)Fabuła
Kiedy
sięgamy po tę książkę pierwsze co przychodzi nam na myśl to książka
hmm... dla dzieci? Dla młodych dziewczynek w gwoli ścisłości. Bo
przecież dlaczego jakaś nastolatka (albo osoba starsza, nie ograniczajmy
się) miałaby czytać książkę o wróżkach? O magicznych stworzonkach ze
skrzydełkami, które kojarzymy z większości bajek. Jak można w takim
razie zrobić z tego bestseller dla młodzieży, która z nich już wyrosła?
Pani Pike pokazuje nam, że niespodzianka, jednak można. Wróżki w tej
opowieści są w przedstawione w bardzo oryginalny sposób, nie mogę
niestety wyjawić w jaki, ale zapewniam, że nigdzie się z takimi nie
spotkacie.
Główna
bohaterka wydaje się być całkowicie zwyczajna (chociaż jej nawyki
żywieniowe temu przeczą), przez większości życia uczyła się w domu, w
końcu rodzice puszczają ją w świat, aby uczyła się w normalnym liceum.
Przeciętna nastolatka, którą rodzice trzymają pod kloszem. No dobra,
może nie taka zwyczajna. Z tego co wiemy jest bardzo śliczną
blondyneczką i już pierwszego dnia szkoły podchodzi do niej bardzo miły i
przystojny (bo jakżeby inaczej) młodzieniec. Ach, taki tam początek
historii o szkolnej miłości. Zagaduje, wita w nowej szkole, zaprasza na
lancz (żadnej z nas się takie rzeczy niestety nie zdarzają, ale co w
książce to w książce). Ciekawe czy to zwykła uprzejmość, czy próba
podrywu. Patrząc na dalsze losy bohaterów... jedno i drugie. Można
powiedzieć, że relacje bohaterów w tej książce są bardzo skomplikowane.
Głównie za sprawą pojawienia się tajemniczego, wróżkowego, cud chłopca w
dalszych losach naszej bohaterki, kiedy zaczyna odkrywać samą siebie
(bo jak widać wie o sobie naprawdę niewiele, biorąc pod uwagę fakt, że
nie widziała na oczy nawet własnej krwi... może dlatego, że jej nie ma,
ale o tym też nie ma pojęcia). No i właśnie na tym etapie nasze szkolne
love story natrafia na komplikacje i przeobraża się w trójkąt miłosny.
No
ale my tu o szkole, o chłopakach, a nie zapominajmy, że to książka
fantasy, czyż nie? Chociaż problemy sercowe głównej bohaterki zajmują
znaczną część opowieści. Historia Laurel jest podzielona na cztery
części, więc pierwszy tom jest takim rozpoczęciem reszty opowieści. Nie
jest oczywiście pozbawiona wątku nadnaturalnego, ale skupia się głównie
na wyjaśnieniu zmian jakie zachodzą w głównej bohaterce i jej życiu po
odkryciu, że świat w którym żyła dotychczas nie jest do końca taki jaki
myślała.
Możemy
nawet sformułować wniosek, że część pierwsza jest wstępem, druga i
trzecia rozwinięciem, a czwarta i ostatnia zakończeniem lektury. W
przeciwieństwie do niektórych książek (nie wytykając palcami, żadnej
konkretnej) seria ta nie zaniża poziomu w kolejnych częściach.
Pokusiłybyśmy się nawet o stwierdzenie, że akcja nabiera obrotów i jest
coraz ciekawsza, im dalej tym lepiej. O tym niestety musicie przekonać
się sami. Jeśli kogoś urzekła część pierwsza to na pewno nie zawiedzie
się w następnych.
Bohaterowie
Kreowanie
bohaterów to trudna sztuka, której wielu pisarzy nie opanowało. Jest to
o tyle trudne, że jedną cechą można zepsuć całkiem dobrze zapowiadającą
się postać.
Można powiedzieć, że Pike jest na tym poziomie gdzie nie
powinno jej to sprawiać żadnych problemów, jednak patrząc na jej główne
bohaterki ma się wrażenie, że spotkało się trochę bezpłciową,
rozmemłaną postać, która nie umie podjąć samodzielnej decyzji. Cudem
jest, że Laurel potrafi wybrać sobie ubranie rano i nie zajmuje jej to
trzech książek. Ponadto jest jedną z tych postaci, które nie umiejąc
nic, a i tak są najlepsze pomimo drobnych niepowodzeń.
Za to dwie z
postaci drugoplanowych wykreowała świetnie. Mowa tu o Dawidzie i
Tamanim. Obaj konkurują o serce Laurel. Każdy z nich jest na swój sposób
wyjątkowy i oryginalny. Nie przejmują swoich cech nawzajem, co można
czasem spotkać w innych książkach. Obaj są osobami, które łatwo polubić
(albo pokochać jak to jest w przypadku młodych czytelniczek).
Grafika
Brrrrr....
To co polscy graficy pracujący dla wydawnictwa stworzyli to koszmar.
Okładki są po prostu okropne. Narzucają nam wygląd głównej bohaterki,
która w ich wersji wygląda jak Barbie z pociągłą twarzą. Do tego
dochodzi różowy kolor dominujący, aż na dwóch książkach z serii.
Co
innego okładki w innych krajach. Nie mówimy, że wszystkie ale z tych,
które spotkałyśmy były o niebo lepsze. Najbardziej przypadły nam do
gustu wersje, w których na okładce pojawiają się pojedyncze kwiaty oraz
kilka wersji z ukazanymi plecami dziewczyny.


Ogólne wrażenia
Książka
jest napisana przyjemnym językiem, który czyta się bardzo szybko. Po
mimo z lekka irytującej głównej bohaterki,( pozostałe postacie to
nadrabiają) historia jest bardzo ciekawa i wciągająca. Autorka pokazuje
nam świat wróżek w bardzo niezwykły sposób i chyba każda czytająca to
nastolatka chciałaby się tam znaleźć. No ale właśnie... nastolatka.
Książka jest typową lekką młodzieżówką i na pewno nie wybije się nigdzie
wyżej. Książka nie ma jakiegoś dużego wpływu na nasz życie i poglądy,
ale jest bardzo miłą odskocznią od codzienności. Podsumowując, polecamy
ją dla każdego kto chciałby chociaż na chwilę zatracić się w świecie
swojego dzieciństwa... z lekkimi dreszczykiem emocji.
(Prośmy o wyrozumiałość za względu na to, że jest to nasza pierwsza recenzja.)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz