niedziela, 10 kwietnia 2016

"Skrzydła Laurel" Aprilynne Pike

Laurel nie jest typową nastolatką. Ale niezwykła historia dzieciństwa i oryginalne nawyki żywieniowe to nic w porównaniu z tym, co zacznie się dziać w jej życiu, kiedy na jej plecach pojawi się mały punkcik. Magiczny świat, znany tylko z legend i baśni, splecie się ze światem ludzkim, w którym żyje Laurel. Dziewczyna doświadczy uczuć, jakich dotąd nie znała, przeżyje przygody, o których nawet nie śniła i dowie się rzeczy, które przyprawią ją o zawrót głowy. Co wybierze Laurel? Świat wróżek z magicznym chłopakiem o szmaragdowych oczach czy ludzki, poukładany świat i zawsze pomocnego Dawida?

(opis zaczerpnięty ze strony: EMPIKA)





Fabuła

Kiedy sięgamy po tę książkę pierwsze co przychodzi nam na myśl to książka hmm... dla dzieci? Dla młodych dziewczynek w gwoli ścisłości. Bo przecież dlaczego jakaś nastolatka (albo osoba starsza, nie ograniczajmy się) miałaby czytać książkę o wróżkach? O magicznych stworzonkach ze skrzydełkami, które kojarzymy z większości bajek. Jak można w takim razie zrobić z tego bestseller dla młodzieży, która z nich już wyrosła? Pani Pike pokazuje nam, że niespodzianka, jednak można. Wróżki w tej opowieści są w przedstawione w bardzo oryginalny sposób, nie mogę niestety wyjawić w jaki, ale zapewniam, że nigdzie się z takimi nie spotkacie.
Główna bohaterka wydaje się być całkowicie zwyczajna (chociaż jej nawyki żywieniowe temu przeczą), przez większości życia uczyła się w domu, w końcu rodzice puszczają ją w świat, aby uczyła się w normalnym liceum. Przeciętna nastolatka, którą rodzice trzymają pod kloszem. No dobra, może nie taka zwyczajna. Z tego co wiemy jest bardzo śliczną blondyneczką i już pierwszego dnia szkoły podchodzi do niej bardzo miły i przystojny (bo jakżeby inaczej) młodzieniec. Ach, taki tam początek historii o szkolnej miłości. Zagaduje, wita w nowej szkole, zaprasza na lancz (żadnej z nas się takie rzeczy niestety nie zdarzają, ale co w książce to w książce). Ciekawe czy to zwykła uprzejmość, czy próba podrywu. Patrząc na dalsze losy bohaterów... jedno i drugie. Można powiedzieć, że relacje bohaterów w tej książce są bardzo skomplikowane. Głównie za sprawą pojawienia się tajemniczego, wróżkowego, cud chłopca w dalszych losach naszej bohaterki, kiedy zaczyna odkrywać samą siebie (bo jak widać wie o sobie naprawdę niewiele, biorąc pod uwagę fakt, że nie widziała na oczy nawet własnej krwi... może dlatego, że jej nie ma, ale o tym też nie ma pojęcia). No i właśnie na tym etapie nasze szkolne love story natrafia na komplikacje i przeobraża się w trójkąt miłosny. 
No ale my tu o szkole, o chłopakach, a nie zapominajmy, że to książka fantasy, czyż nie? Chociaż problemy sercowe głównej bohaterki zajmują znaczną część opowieści. Historia Laurel jest podzielona na cztery części, więc pierwszy tom jest takim rozpoczęciem reszty opowieści. Nie jest oczywiście pozbawiona wątku nadnaturalnego, ale skupia się głównie na wyjaśnieniu zmian jakie zachodzą w głównej bohaterce i jej życiu po odkryciu, że świat w którym żyła dotychczas nie jest do końca taki jaki myślała. 
Możemy nawet sformułować wniosek, że część pierwsza jest wstępem, druga i trzecia rozwinięciem, a czwarta i ostatnia zakończeniem lektury. W przeciwieństwie do niektórych książek (nie wytykając palcami, żadnej konkretnej) seria ta nie zaniża poziomu w kolejnych częściach. Pokusiłybyśmy się nawet o stwierdzenie, że akcja nabiera obrotów i jest coraz ciekawsza, im dalej tym lepiej. O tym niestety musicie przekonać się sami. Jeśli kogoś urzekła część pierwsza to na pewno nie zawiedzie się w następnych. 

 

Bohaterowie


Kreowanie bohaterów to trudna sztuka, której wielu pisarzy nie opanowało. Jest to o tyle trudne, że jedną cechą można zepsuć całkiem dobrze zapowiadającą się postać.

Można powiedzieć, że Pike jest na tym poziomie gdzie nie powinno jej to sprawiać żadnych problemów, jednak patrząc na jej główne bohaterki ma się wrażenie, że spotkało się trochę bezpłciową, rozmemłaną postać, która nie umie podjąć samodzielnej decyzji. Cudem jest, że Laurel potrafi wybrać sobie ubranie rano i nie zajmuje jej to trzech książek. Ponadto jest jedną z tych postaci, które nie umiejąc nic, a i tak są najlepsze pomimo drobnych niepowodzeń.
Za to dwie z postaci drugoplanowych wykreowała świetnie. Mowa tu o Dawidzie i Tamanim. Obaj konkurują o serce Laurel. Każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy i oryginalny. Nie przejmują swoich cech nawzajem, co  można czasem spotkać w innych książkach. Obaj są osobami, które łatwo polubić (albo pokochać jak to jest w przypadku młodych czytelniczek).



Grafika 

Brrrrr.... To co polscy graficy pracujący dla wydawnictwa stworzyli to koszmar. Okładki są po prostu okropne. Narzucają nam wygląd głównej bohaterki, która w ich wersji wygląda jak Barbie z pociągłą twarzą. Do tego dochodzi różowy kolor dominujący, aż na dwóch książkach z serii. 
Co innego okładki w innych krajach. Nie mówimy, że wszystkie ale z tych, które spotkałyśmy były o niebo lepsze. Najbardziej przypadły nam do gustu wersje, w których na okładce pojawiają się pojedyncze kwiaty oraz kilka wersji z ukazanymi plecami dziewczyny.


  http://www.images-booknode.com/book_cover/3995/full/wings,-tome-3---illusions-3994633.jpghttps://omnibuslibris.files.wordpress.com/2014/03/aboek7.jpghttps://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiLD8i_AnkjGybAFDM1PJllyPn2iFlVffJq709AsqzBjDX26NPnPS7TC9jnKQEYwYHjdPVnRiiyw8lxJI1W4xNqvrQ_PDRmEv8ag_tcRgCX4KeC4xgLhkyJg5gcnfrIY-eHnmDuceJewXc/s1600/feiti%C3%A7os.jpg


 http://bibliofiend.com/wp-content/themes/Nomad/timthumb.php?src=http://bibliofiend.com/wp-content/uploads/2013/02/Wings-Series.png&h=300&w=720&zc=1




Ogólne wrażenia

Książka jest napisana przyjemnym językiem, który czyta się bardzo szybko. Po mimo z lekka irytującej głównej bohaterki,( pozostałe postacie to nadrabiają) historia jest bardzo ciekawa i wciągająca. Autorka pokazuje nam świat wróżek w bardzo niezwykły sposób i chyba każda czytająca to nastolatka chciałaby się tam znaleźć. No ale właśnie... nastolatka. Książka jest typową lekką młodzieżówką i na pewno nie wybije się nigdzie wyżej. Książka nie ma jakiegoś dużego wpływu na nasz życie i poglądy, ale jest bardzo miłą odskocznią od codzienności. Podsumowując, polecamy ją dla każdego kto chciałby chociaż na chwilę zatracić się w świecie swojego dzieciństwa... z lekkimi dreszczykiem emocji. 







(Prośmy o wyrozumiałość za względu na to, że jest to nasza pierwsza recenzja.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz